• Wpisów:53
  • Średnio co: 24 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 13:10
  • Licznik odwiedzin:1 952 / 1330 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
sory za nieobecność
 

 
Hej. dzisiaj mam urodziny jedenaste. ale i tak o mnie nie pamiętacie
 

 
zakochałam się w nim:
 

 
hej. naprawdę sorry że tak dłuuuuuuuuugo nie pisałam, ale no wiecie tysiąc sto testów, kartkówki i w ogóle.
 

 
muj wywiad

ktoś: jakie pytanie zadać?
ja: a po co się menczysz?
ktoś: Jak się nazywasz?
ja: Skillettié Jakaśtam.
ktoś: ile masz lat?
ja: a co cie to obchodzi?!
ktoś: co lubisz?
ja: Książki: "Jutro", "Mikołajek", "Ania z Zielonego Wzgórza" a reszte se sam wymyśl, muzykę: Skillet, Evanescence, The Cranberries, Alkeme i o dupę rozbić resztę.
ktoś: jaka jesteś?
ja: sam jesteś.
ktoś: Jesteś gópja.
ja: rzegnam, gópku.
 

 
kurdeee, czy ja naprawde mam nudnego bloga?
to wam dam takie zdjęcia że zapadniecie w śpiączkę i z krzeseł pospadacie XDXDXDXDXDXDXDXDXDXDXDXDXDXDXDXDXDXDXD.
Od czego zacząć?
może od tego?




albo....

















































































































































Fajnie będzie gdy Michał się dowie, że bardziej lubię Johna niż jego XD























AlBo To.
 

 
3 dni temu... Zmieniłam wygląd bloga. Moje ulubione piosenki

1. Skillet-The Last Night
Bo mówi o tej smutnej stronie życia

2. Skillet-Rebirthing
Mówi o tym , że każdy ma drugą szansę

3. Skillet-Collide
Sama nwm dlaczego

4. Skillet-Fire and Fury
Bo mówi co to miłość. Prawdziwa nie ta dyskotekowa.

5. The Cranberries-Zombie
Nwm dlaczego.

6. Evanescence-Bring Me to Life
Podnosi na duchu

7. Skillet-Angels Fall Down
Taka spokojna... I co? Linkin Park jest lepszy? Żal.

8. Alkeme-Tonight
Takie to STARE. Lubię taką muzykę I w ogóle Korey ma piękny głos

9. Nic Cester-Tomorrow
Tak wpada w ucho. Lubię ją nie dlatego, że oglądałam "Tomorrow", ale dlatego, że nie wiem co będzie jutro.



Nie nawidzę hitów na czasie takich jak "Happy", "My Słowianie" czy "Oppa gangnam style" (czy jak to się pisze). I tak za chwilę wszyscy o tych hitach zapomną. Lubię gdy słowa piosenki są wydobyte głęboko z serca a nie głęboko z dupy.
 

 

1.Jak widzicie to jest mój autograf. I wszędzie się nim podpisuje: n swoich rysunkach, zdjęciach. A tu mam się podpisać pod dyplomem... i ten autograf jest zakazany. I mówią "Tylko się nie podpisz Skilluś!!!!" *** tak się nie da żyć! Mam zmieniać autograf? Pomóżcie!

2. Ona robi panikę z byle czego. Powiedziałam, komuś żeby sobie wyobraził dziecko jej i Jaśka. On to powiedział tej dziewczynie, i ona od razu do mnie podeszła. I robi panikę. Mi powiedzieli, żebym wyobraziła, swoje dziecko i Michała. I to nie ja wymyśliłam, ja od tego nie jestem. I nie da się znaleźć winnego. Ma strasznie beznadziejną klasę, jeżeli come on o ludzi. S.O.S!
 

 
Ostatni wpis 4 dni temu... Będę tu pisała opowiadanie.

Iga-(na zdj. R. Hurd-Wood)jest szesnastolatką, kończy ostatnią klasę gimnazjum... w Bostonie. Jest nieśmiała, ciężko jej jest przyswoić sobie ludzi.





Hermenegilda-(na zdj. Shakira) przyjaciółka Igi, gadatliwa, przyjacielska.
 

 
kolejny art
 

 
Corrie-kucyk wymyślony przeze mnie. Ma 18 lat
 

 

Oto moja OC Corrie.
 

 
Gdybym miała opisać ten dzień... A, opisze. Jak zawsze wstałam o 11.00 XD. Zżarłam śniadanie i wyszłam na rower. Normalnie sobie jeździłam. I potem się z Kimś chlapałam (śmigus dyngus XD). Do tej zabawy dołączyli Zuzia i Michał. Fajnie było. Potem poszliśmy na Zakręt. Tak nazywamy takie jedno miejsce. Michał znalazł ślimaka. Daliśmy mu na imię: Kukulinda. Śmiesznie, nie? Zrobiliśmy domek dla niej. Najpierw zrobiliśmy tzw. przez nas "otoczkę" z kamieni, później łóżko z dmuchawców, następnie kibel xD. No i były ta liście. Wsadziliśmy tam Kukulindę. Kornel zaczął wykopywać bunkier. A my w tym czasie jeździliśmy na jego rowerze. Dla mnie był za mały. Do bunkru zaczęliśmy wlewać wodę. Fajnie było. Michał wziął węża z domu. Laliśmy po "poboczu". To kolejna nazwa. Woda zaczęła wlewać się do kanału. Extra!!! Ale było trzeba ją wyłączyć. Znowu kopaliśmy bunkier. Kornel znalazł dwie dżdżownice: Grażynę i Stacha XDXD. Zamoczyliśmy je w wodzie i dostały nerwicy. A potem się zakochały. Przyszła Kasia. A potem... przyjechały Małolaty z pistoletami na wodę. Kornel miał rękawiczkę napełnioną wodą. A ja butelkę. Zuzia się nie bała, a Michał też miał pistolet. Małolaty nas oblały. To same chłopaki. A potem odjechali. Nic nam się nie stało, ale zabawa popsuta. No niestety. Znowu te Małolaty. Tym razem mnie oblali na dobre. Wróciłam do domu (inni też) i teraz siedzę tu, na blogu i słucham muzyki...
 

 
Gatunek: Romans
Autor: Smith Jennifer E.
Ten dzień wyglądał na najgorszy w całym życiu siedemnastoletniej Hadley Sullivan. Utknęła na lotnisku w Nowym Jorku, spóźniona o cztery minuty na lot do Londynu i najprawdopodobniej również na drugi ślub ojca żeniącego się z kobietą, której nawet nie poznała, a więc i nie polubiła. Wtedy, w zatłoczonej poczekalni, spotkała chłopaka idealnego. Był Anglikiem, miał na imię Oliver i rezerwację na najbliższy nocny lot do Londynu. Tuż obok miejsca Hadley... Zbiegi okoliczności i dziwne przypadki odgrywają wielką rolę w tej dowcipnej powieści o związkach rodzinnych, drugich szansach, jakie daje nam życie, a zwłaszcza o młodzieńczej pierwszej miłości. Rozgrywająca się w ciągu zaledwie 24 godzin historia Hadley i Olivera przekonuje, że prawdziwa miłość może nas spotkać w najmniej spodziewanym momencie i miejscu, że strzały Amora znajdują drogę do ludzkich serc nawet w nowoczesnym świecie, w którym tak łatwo spóźnić się na samolot i tak trudno zauważyć to, co najważniejsze. Serce w chmurach zauroczy nie tylko rówieśników powieściowych bohaterów, ale spodoba się czytelnikom w każdym wieku, wzruszając, rozśmieszając i przypominając, czym są motyle w brzuchu oraz gromy z jasnego nieba. Okazuje się bowiem, że statystyczne prawdopodobieństwo miłości od pierwszego wejrzenia nie jest wcale takie małe!

  • awatar †Ty$ka†: Nie przepadam za romansami, ale ten jakoś tak przypadł mi do gustu ;* jeśli będę miała czas od razu biorę się do czytania ;D zapraszam serdecznie do mnie ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Gatunek: dramat
Autor: Smith Jennifer E.
Graham Larkin oraz Ellie O’Neill poznają się – choć tylko wirtualnie – gdy Graham przypadkowo wysyła do Ellie dwa e-maile w sprawie swojej domowej świnki, Wilbura. Dwoje siedemnastolatków nawiązuje internetową znajomość, mimo że mieszkają na dwóch krańcach kraju i nawet nie znają swoich imion.

W błyskotliwej korespondencji dzielą się szczegółami ze swojego życia, lecz nie mówią sobie wszystkiego. Graham nie wie o tajemnicy ukrytej w drzewie genealogicznym Ellie, a ona jest nieświadoma życia Grahama w świetle reflektorów. Splot okoliczności sprawia, że ich znajomość przenosi się z sieci do rzeczywistości. Lecz czy ludzie z tak różnych światów mogą być razem?

 

 
Dzięki za tą stówę XDXDXD! Jesteście wspaniali.
 

 
Niespodziewanie "wyspa stałą się terenem zdarzeń, które każde z czworga zapamiętało na długo, a może zapamięta na całe życie. Zaczęło się to jedenastego lipca, we wtorek, w dzień dżdżysty i chłodny", gdy czwórka przyjaciół znalazła na wyspie śpiącego pod leszczyną Zenka. Kim naprawdę był ten chłopak?
  • awatar Skillettié: @Natka.pl...: Ja bardzo lubię tą książkę, pomimo, że jestem w 4 klasie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Gatunek: sensacyjny, przygodowy
Autor: John Marsden
Pochodzenie: Australia
"Jutro. Nie ma już żadnych zasad."
Mam na imię Ellie. Kilka dni temu wybraliśmy się w siedem osób na wyprawę do samego Piekła. Tak nazywa się niedostępne miejsce w górach. Wycieczka była próbą naszej przyjaźni. Niektórych z nas połączyło nawet coś więcej. Szczęśliwi wróciliśmy do domu. Ale to był powrót do piekła. Znaleźliśmy martwe zwierzęta, a nasi rodzice i wszyscy mieszkańcy miasta zniknęli.
Okazało się, że naszego świata już nie ma.
Że nie ma już żadnych zasad.
A jutro musimy stworzyć własne.


"Jutro 2. W pułapce nocy."
Mam na imię Ellie. Coś wam opowiem.
To były nasze najlepsze wakacje. Ale po powrocie zastaliśmy coś, co na zawsze zmieniło nasze życie. Jeszcze nigdy nie mieliśmy takich kłopotów.
Na początku było nas ośmioro, teraz została szóstka. Nie wiemy, co się dzieje z dwójką naszych najlepszych przyjaciół. Umieramy ze strachu i bardzo za nimi tęsknimy. I dlatego, chociaż to niebezpieczne, a nasz plan nie jest idealny, spróbujemy ich odbić, nawet jeśli nie mamy pojęcia, co przyniesie jutro.
A ja? Chyba się zakochałam. Nie wiem, czy to najlepszy czas na takie rzeczy.


"Jutro 3. W objęciach chłodu"
Mam na imię Ellie. Nie jestem już tą samą dziewczyną, która mieszkała z rodzicami w Wirrawee. Nikt z nas nie jest już taki sam.
Boimy się, ale jesteśmy silni i nie tak łatwo nas złamać. Nie chcemy być martwymi bohaterami. Wydaje mi się, że w obliczu niebezpieczeństwa będziemy musieli robić rzeczy naprawdę straszne. Ale nie wiem, jak daleko możemy się posunąć, żeby ocalić najbliższych. I czy będę w stanie kochać kogoś, kto nie zawahał się zabić?
Choć nadciąga chłód, jutro może być naprawdę gorąco.

"Jutro 4. Przyjaciele mroku."
Na myśl o powrocie robi mi się niedobrze. Mam ochotę krzyknąć: „Posłuchajcie mnie, do diabła! Mam gdzieś wasze wielkie plany!”. Chcę, żeby ktoś, ktokolwiek, przyznał, że to, czego ode mnie oczekują, jest wielkie, olbrzymie, gigantyczne.
I nie chodzi wcale o to, że tu jest nam tak wspaniale. Nie jest.
Mam wrażenie, że wszyscy przestaliśmy być sobą. Homer chce nami rządzić bardziej niż kiedykolwiek. Fi i Kevin wszystkiego się boją, a Lee... nie poznaję go.
No i zrobiłam coś, czego dawna Ellie nigdy by sobie nie wybaczyła.
Jedyne, co pomaga mi przetrwać, to nadzieja, że tam, na miejscu, znów staniemy się sobą.


"Jutro 5. Gorączka."
Na chwilę przestałam oddychać. Wiedziałam, że nie zdołam go powstrzymać. W pewnym sensie wcale nie chciałam go powstrzymywać. Naprawdę lubiłam Lee. Może nawet go kochałam. Nie byłam pewna. Czasami przypominało to miłość. Innym razem wolałam nie mieć z nim nic wspólnego. Czułam do niego pełną gamę emocji, od dzikiej namiętności po obrzydzenie. Ale miałam wątpliwości nie tylko co do Lee. Niczego nie byłam pewna. Wszystko wywróciło się nam do góry nogami.
A uczucia, które próbowaliśmy zagłuszyć, wracają, coraz silniejsze. I okazuje się, że udawanie twardych i racjonalnych nie ma sensu. Bo gdy dopuścisz do głosu emocje, nieważne staje się to, po czyjej stronie ktoś stoi. Ważne, co do niego czujesz.


"Jutro 6. Cienie."
Tu Ellie. Chciałabym wam opowiedzieć o tych, którzy ostatnio sporo zmienili w naszym życiu.
Ale może zacznę od początku...
To Homer i Fi najbardziej chcieli im pomóc. Kevin, jak zawsze zresztą, na początku stchórzył. A ja nie potrafiłam się zgodzić z Fi i jej pomysłami. Fi była wściekła. A ja zaczęłam się zastanawiać. Może faktycznie nie powinnam zawsze obstawać przy swoim zdaniu? W końcu działamy razem. I pojawił się ktoś, kto nas bardzo potrzebuje. To powinno być w tej chwili najważniejsze.


"Jutro 7. Po drugiej stronie świtu."
- Jeśli was złapią, musicie udawać, że niczego nie wiecie. Jesteście tylko dzieciakami, które działają na własną rękę. Ci ludzie są twardzi i bezwzględni, a stawka jest wysoka. Jeśli wam nie uwierzą, spróbują was złamać. Są w tym bardzo dobrzy. Spojrzałam na Fi, która patrzyła na Ryana blada jak kreda.
- To kontrofensywa, którą przygotowujemy od blisko pół roku.
- Chcesz powiedzieć, że idziemy na całość? - zapytał Kevin. - Wszystko albo nic?
Kto okaże się prawdziwym przywódcą grupy? Czy Ellie uda się odnaleźć rodzinę? Czy wśród przyjaciół jest jeszcze miejsce na miłość?
 

 
hey, będę tu umieszczała recenzje książek.
 

 
byłam na wycieczce. wczoraj(15.04.2014) zdawałam na kartę tak? wydaje mi się, że to było 10 lat temu.
to kolejna wielbiona przeze mnie piosenka.
 

 
hej!
Czytam sobie Jutro. Była ta książka w Matrasie za 31 zł. Drogo, nie? No i film oglądnęłam. Super, tylko kiepskie zakończenie.
Wielbiam tą piosenkę:
 

 
hej ide kupić se kilka części Jutra.
 

 
Ech szkoda gadać, co się dzisiaj działo. Nie zdałam na kartę rowerową. Płakałam pół lekcji. Michał i Karol mnie dobijali. Michał na każdej lekcji mówił, że nie zdałam. No szkoda gadać. Po prostu.
  • awatar Skillettié: @a small fucker: że nie zdałam? super... z resztą po co mi to? No ta jeb*** karta?
  • awatar a small fucker: Boski blog ♥ i suuuuper wpis :) zapraszam do mnie, do komentowania i obserwowania odwdziecze sie tym samym :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
z dniem gorzej... kurde, co mi jest? Chyba nic. Ale.. Ale, kur** ja gadam bez sensu, a wy nie komentujecie bo wam sie nie chce, a ja pisze i paplam i pieprze jak debil, i układam se gupie historyjki we łbie, i rysam karykatury...
 

 
hej'.'
Wiecie co, chciałam oglądnąć Jutro, ale (ujmę to kulturalnie) popsuł mi się głos.
 

 
HEJ JA NIE SPIEXDDXDXDDXDDXFSGHS